Buty na rzepy

0
166
Ewald

Dziś opowiem Wam historię o tym dlaczego noszę buty na rzepy i nie potrafię nawet wiązać sznurówek.
Najpierw może kilka słów o mnie XD
Ciągle uczę się w gimnazjum, więc powinienem być już wystarczająco dojrzały na wiązanie sobie butów.
Zapytacie się "jak to, jesteś upośledzony?XD". Ehh anonki, nie, jakie Wy jesteście głupie XD
To znaczy może trochę tak, ale nie o to chodzi XD
Odpowiedzią są rodzice. Rodzice z obawy przed sznurówkami kupują mi same buty na rzepy XD
Czemu boją się sznurówek? Wiążą się z tym inne historie z mojego życia.
Moją pierwszą przygodą było wtedy gdy tate zostawił włączony samochód w garażu.
Ja jak to ja, słyszę zagrożenie to tam biegnę jak pojebany XD
Wchodzę do garażu, a tam pełno spalin. Odjazd na maxa, już czułem jak zaczynam powoli tracić przytomność XD
Nagle brama się otwiera i tate wpada do garażu. "Tate zamknij drzwi, bo spaliny uciekno".
Po tych słowach tate wiedział, że nie tylko jestem upośledzony, ale również odbiegam od typowo upośledzonych XD
Rodzice zaczęli na mnie uważać, ale nie na długo.
Kiedyś zobaczyłem w internecie śmieszny obrazek z tosterem i wanną XD
Już wiedziałem czego chcę spróbować XD
Tostera nie miałem to wziąłem suszarkę. Kabla nie starczyło, więc lecę do mame i mówię czy mamy jakiś przedłużacz XD
Mame zaintrygowana poleciała ze mną obadać po co mi on.
Mame po raz pierwszy bała się mnie skatować, bo mogłoby mi się to jeszcze podobać XD
W domu gniazdka elektryczne zostały zespojone ze sprzętami elektrycznymi na stałe.
Dodatkowo kable zostały jakoś wzmocnione, żeby szybciej mi zęby się połamały niż żebym je przegryzł. Do dziś boli jak jem.
Dostałem zakaz opuszczania piwnicy. Tak jakbym kiedykolwiek z niej wychodził XD
Raz zobaczyłem śmiesznego gifa z piciem wybielacza XD Niestety tym razem rodzice byli lepsi.
Substancje niebezpieczne dobrze ukryte X(
Zasady bezpieczeństwa wprowadzone do tego stopnia, że rodzice postanowili, że do końca życia będę chodził w butach na rzepy.
Ale to nie koniec. To jeszcze nie koniec...
Jeszcze nie połknąłem ostatniej trucizny, nie włożyłem ostatniego widelca do gniazdka, nie rzuciłem się do ostatniego goryla w zoo...
Kiedyś zdobędę sznurówki i nauczę się je wiązać!
Anony, trzymajcie kciuki

Komentarze