Chore zap臋dy Marcela 馃槹

0
442
Ewald

Dwa lata temu m贸j kolega Marcel jecha艂 samochodem ze swoimi dziadkami na wycieczk臋 do obozu koncentracyjnego. Siedz膮 sam z ty艂u mia艂 niez艂膮 chrapk臋 na swojego dziadziusia. Otworzy艂 delikatnie rozporek i zacz膮艂 pa艂owa膰 hitlera. Patrzy艂 na dziadka jak na mentora, kr贸la, poskramiacza i fantazjowa艂 przez r贸wn膮 godzin臋 jazdy. Po d艂ugiej wycieczce, dziadkowie roz艂o偶yli ob贸z w pobliskim lasku i po艂o偶yli si臋 spa膰. Marcelowi kazali spa膰 na dworze, bo go nie lubili przez jego chore zap臋dy do dziadka. Tamtej nocy, Marcelowi odjeba艂o. Wzi膮艂 petard臋, kt贸r膮 kupi艂 na odpu艣cie rzuci艂 w namiot dziadk贸w. Wszystko wyjeba艂o w powietrze jak Powstanie Warszawskie. Gdy po偶ar ugas艂, napalony Marcel wzi膮艂 zw艂oki i zaci膮gn膮艂 je do lasu i鈥 LEPIEJ NIE B臉D臉 TEGO M脫WI艁 BO MI ZNOWU USUN膭. W ka偶dym b膮d藕 razie jebany nekrofil by艂 spe艂niony. Dokona艂 tego co by艂o mu s艂uszne. Do tego dnia Marcel przychodzi na cmentarz swoich dziadk贸w by szpachlowa膰 Donalda. Na dodatek ma schizofreni臋, wi臋c mo偶na us艂ysze膰, jak flirtuje ze swoim dziadkiem z za艣wiat贸w.
Uwa偶ajcie na siebie.

Komentarze