Szpitalne rewolucje

0
161
Ewald

Ale kurwa miałem sen. Śniło mi się, że Magda Gessler tym razem przekwalifikowała się na medycynę i robi szpitalne rewolucje.
No czaicie schemat - jakiś chujowy szpital powiatowy który ostatni remont widział za Gierka, gdzie wieszaczki do zbiornika na mocz to luksus wydawany po dwie sztuki na oddziale, a gdzieniegdzie przebija się orzeł bez korony wbija ona, cała na biało, Pani Profesor Doktor Habilitowana Nauk Medycznych Magdalena Gessler
Na start wchodzi i prosi aby jej zrobiono badania. Wkurwia się, że lekarz nie dezynfekuje rąk, i że ma stetoskop na szyi i źle opukuje granice serca (bo to w chuj wazne). Później na pigułę wali z mordy, ze hurr durr czemu pobierasz krew ze stazą, będzie hemoliza. Idzie jebnąć sobie RTG klaty i widząc, że jest za miękkie, że za mało kilowoltów i napierdala na radiologa i technika "tego się kurwa nie da opisać!" . Na koniec idzie do ordynatora wyjebując kubek z długopisami od koncernów farmaceutycznych "tak nie może być, to świeże osocze jest mrożone!" i tego typu frazesy. Wychodząc widzi, jak pielęgniarka nakłada osłonkę na igłę i wyrzuca do normalnych śmieci zamiast wypierdolić do czerwonego.
Potem robi łubudubu na oddziale. Wchodzi ekipa remontowa i zaczyna malować ściany, oraz wymieniać łóżka. Madzia chodzi z lekarzami i uczy ich osłuchiwać poprawnie płucka, oraz, że na posiew mają być dwie próbówki, a nie jedna. Wypierdala z szafeczki furosemid i wrzuca torasemid. Wszyscy nagle chodzą w fartuchach jednej firmy farmaceutycznej, mają jej długopisy i używają jej leków. Zwiększa się przeżywalność i skargi do dyrektora szpitala na oddział.
Etap trzeci - Madzia namawia lekarzy i piguły do stania pod lokalnym Luxmedem rozdając szybkie testy immunochemiczne na np koronawirusa, częstując i mówiąc "no, zapraszamy na badania na oddział interny w Szpitalu im. Dzieciątka Judasz w Piździszewie Dolnym". Na oddziale robią się tłumy, Madzia jako pacjentka po przyjściu ma zajebiście zrobiony bilans i dobrze przypisaną statynę (chociaż jej to jeszcze bym ezetymib dojebał pewnie na oko)
Na koniec odcinka oczywiście odwiedza po kilku miesiącach oddział i widzi, że teraz pacjenci mają pomierzone w kartach gorączkowych zawsze ciśnienie, tętno, temperaturę, glikemie i INR jeszcze bo czemu nie i chwali ordynatora za to, że zmienił swój oddział.
Netflix jeśli wam się podoba, to priv plis

Komentarze