Gang narkotykowa Anoniarza cz1
Anon level 15. Zacznijmy od początku... Jesteś w necie nawet znanym pisarzem past na grupach o pastach. W klasie masz paru kumpli i paru wrogów. Pozwólcie, że ich przedstawie. Gruby - level 14. Śmieszkuje, gra w lola i udziela się na reddicie. Jak on dojebie sucharem to ja nawet nie. Zapraszałeś go na urodziny i wpierdalał tyle, że spasł się jak Walaszek. Szczupły - level 15. Kozaczy przed loszkami, o dziwo działa. Jest lubiany w klasie, a w 1 - 3 był płaczkiem, ale razem się trzymaliście i trwa to do teraz. Spoko gość, ale ma trochę nasrane w głowie. Nerd - level 14. Tak naprawdę mało się znacie, ale dawał ci prace domowe, a jego wiedza czasami ci się przydaje, więc się z nim zadajesz. Raz go przyłapałeś jak srał w szkolnym kiblu, ale nikomu nie na kablowałeś bo nie konfidencisz. Karzeł witek - level 14. Z wyglądu na jakiś level 10. Cwaniak może się wymigać prawie, że wszystkiego. Przez jego wzrost razem z grubym żartowaliśmy se z niego. Ale jego wzrost ma też zalety. Jak raz na w-fie szczupły wyjebał piłkę w kąt, to nikt nie mógł sięgnąć po nią. Z pomocą przyszedł Witek bez problemu wszedł głębiej w szpare za materacami i wyjął ją. Miotła - level 15. Skurwysyn ma metr 85 ale chudzina taka z niego, że raz jebniesz w brzuch to idzie płakać w kąt. Dobry kolega ale o dystansie do siebie to on nie słyszał. Było o kumplach to teraz czas na totalnych zjebów. Cycuś - level 15. Wtedy jeszcze na skypie gadaliśmy ze sobą a oprócz nas gadał jeszcze Gruby i Witek. Nie umiał wyciszać mikrofonu i jak wchodził stary mu do pokoju to co się nasłuchałem to moje. Jego stary mówił do niego teksty typu "Kiedy odrobisz lekcje Cycku mały?" My wtedy w śmiech dekady a on "Nie śmiejcie się no..." A my w większą bekę. Stary (nie mylić z ojcem) - level 17. Nie zdał 2 razy więc tutaj siedzi. Każdy zawsze pytanie zadaje... Stary zda? Nic więcej o nie wiem bo jest nowy. Ściana - level 15. Jemu wymyśliłeś ksywę i każdy tak na niego mówi. Wzięło się od jego nazwiska Grzyb. Ale pewnie anony zapytacie, jaki związek ma ściana z grzybem? Taki, że grzyby rosną na ścianach. W dzieciństwie mówił, że miał grzyba na ścianie. Jak gadaliśmy z nim i pytał się o co chodzi mówiłem mu " zapytaj się grzyba tomka na ścianie" każdy inny rozmówca zawsze się śmiał. Reszta jest albo neutralna albo mnie unika. Loszek jest więcej niż chłopaków ale z czternastu pięć jest nawet git. Z dwoma możesz gadać i nie mają cię w dupie. Podoba ci się jedna. Będę ją nazywać lacha podczas pasty. Zaczęło się od tego, że zrobilismy naszą ekipe z grubym, szczupłym i miotłą. Wtedy grałeś z nimi w counter'a albo po prostu gadaliśmy na SKAJPAJU. Szczupły ostatnio mówił coś jakimś dilerze co zioło sprzedaje. - Jaki diler co ty pierdolisz? Spytałem. - No na osiedlu naszym słyszałem od ziomów z ulicy, że gościu zioło sprzedaje. - seby mateusze kupowałyby ale hajsu nie mają, a typ sprzedaje nasiona tylko O kurwa. Pomyślałem. - mówili coś o cenach? - Seby to Seby oni nie są ka- W tej chwili odezwał się do tej pory milczący Gruby. - Chcesz sprzedawać narkotyki? - A czemu nie? - To jest niele- tym razem przerywa szczupły - Gruby nie bądź ciota. Każdy wie, że to nielegalne - Możemy to zrobić. Powiedziałem z zaskoczeniem. - Ale potrzebujemy do tego przynajmniej Nerda. - Przecież on się na to nie zgodzi. Mówi gruby. - Wy nie znacie Michała jak tak gadacie. - Ogarne go jutro po szkole. Jeszcze zobaczycie. Następnego dnia po pierwszej lekcji idę się z nim dogadać. Siedzi jak zwykle w kącie i zakuwa. - Siema Nerd! - Cześć Anoniarz. Ach, zapomniałem wam wspomnieć. Od tych moich past dostałem ksywe Anoniarz. - Słuchaj ja w ważnej sprawie. - Nie dam ci ściągnąć z matmy. Zwłaszcza siedzimy w różnych rzędach. - Ja nie w tej sprawie. - To o co chodzi? - chodź za mną. Jak powiedziałem tak zrobił.mp4 Zeszliśmy na dół do miejsca, w którym nikt nie przebywa oprócz was. - Słuchaj Nerdzie. Zaczynam powoli. - No? - Ja razem Grubym i Szczupłym chcemy produkować marihuaen. - Jak to produkować? Spytał głośno. - Cicho bądź kretynie! Mówi Gruby -Tu są cienkie ściany. - Wracając potrzebujemy cię. - Ty jako tako będziesz mógł - U Grubego gdzieś ukryjemy na działce - To nielegalne! - Daj spokój. - Za pierwsze 10 sprzedaży dostaniesz 60% zysku - O cholera. - taki procent... - Stary to zwróci się nam od pierwszych dwóch sprzedaży w miesiącu - Wchodzisz w to? - Ta. - Gruby piątak! Rzuca do mnie 5 zł, o które się założyliśmy - Co? - Nie ważne. - Musisz się dołożyć do składki na potrzebne rzeczy. Odezwał się Gruby. - 20 złoty - ILE??? - 2 dychy Mogę dać Jutro? - Masz czas do jutra o 17 Mówi Szczupły. - Stoi. Odpowiedział - Dobra, Gruby to kiedy można do ciebie na kwadrat wbić? - W piątek. - Dziś jest piątek debilu. - A no tak. - Czyli dziś. - To my idziemy elo. KONIEC CZĘŚCI PIERWSZEJ.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zaloguj się aby dodać komentarz.