Człowiek małpa 1

0
163
Ewald

Kiedyś obudziłem się w nocy, wszędzie by była zima...mieszkam na osiedlu w bloku na 4 piętrze, leżałem bez ruchu, światło latarni odbijało się od pokrytej śniegiem uliyło tak biało, ale uświadomiłem sobie jaki to dźwięk mnie obudził, dobiegał jakby z śmietnika, taki skrzek ptaka i drapanie, ten dziwek był taki głośny, że pomyślałem że zaraz jakiś starszy frustrat wyjdzie na balkon i coś ryknie.. albo zadzwoni na policje, ale nic takiego się nie stało, ten dźwięk kraczenia połączonego ze skowytem i drapaniem był jednostajny i miarowy i doprowadzał mnie do takiej skrajności że mówiłem sobie tylko: przecież to się nie możne dziać naprawdę, to nie jest horror tylko prawdziwe życie, serio miałem już łzy w oczach , nie wiem ile leżałem bez ruchu, ale gdy kraczenie trochę ucichło zebrałem się w sobie i delikatnie podeszłem do okna, na śmietniku nic się nie działo, postanowilem więc że uchylę trochę firankę i zobaczę dokładniej, chwyciłem lekko za krawędź ... JEBBBBB KRAAAAAA jak coś nie pierdolnie w szybę, chwyci mnie za rękę, patrze a tu Cowiek Małpa największy zbrodniarz wojenny, "skurwysynie zostaw mnie!!!"" darłem się jak pojebany a on tylko: KRAAAAAA KRAAAAAA UUUUUU... wjebałem się do pokoju, a on stan?? przede mną na parapecie w całej okazałości, szybko wybiegłem z mieszkania, otworzyłem szafkę na bezpieczniki na korytarzu chcąc urwać drzwiczki aby mieć czym się bronić, ale człowiek już był za mną KRAAAAAAAAAAA, odskoczyłem... a on jak nie pierdolnie w te bezpieczniki, w całym bloku zamigotało światło, a ja korzystając z okazji zamknąłem drzwiczki i zakleiłem je guma do żucia, a on tylko wył i prychał, po czym się uspokoił, a ja wróciłem do swojego łóżka... Cowiek Małpa siedzi już w budce na bezpieczniki drugi rok.. a ja tylko modlę się żeby nie było jakiejś awarii w bloku...

Komentarze