PASTA O ANDRZEJU Z GROVE STREET(GTA SA)

0
195
Ewald

>badz mno
>jestem sidzej ale to pasta wiec musze miec tez cos z anona
>wiec jestem AN-ON SI-DZEJ= ANDRZEJ
>zyj pieknie, miej dwojke dzieci, wspaniala zone, prace w korpo za dobry keszing
>nagle dzowni brat
>no siema andrzej
>slysze
>ehh musze ci cos powiedzieć, mama kopla w kolendarz
>po chuj kopac w kalendarz?
>tzn umarła ty clownie, przyjedz na pogrzeb do potem elosiemanara5
>lecisz do swojego rodzinnego miasta
>gdy wyszedles z lotniska od razu ojebali cie z twoich walizek
>zostałeś pusty
>ol szit here go again
>jak kuba bogu tak bog kubie
>zapierdalasz komus rower
>jedziesz do brachola
>siema bratku
>jedziecie z ekipa na pogrzeb
>po pogrzebie wracacie do domu
>kurwa jak ja teraz wroce jak mi ojebali walizki i jestem pusty
>braciak daje ci robote
>kradniesz z ziomalem materiały z busów transportowych
>w miedzy czasie inny geng chce sojusz z gangiem twojego brata
>cisniecie razem na pogawedke z nimi
>po chwili rozmowy zaczely kurwy strzelac
>KURWA BRACHOL KRWAWISZ
>pamietaj andrzej w dupke zawsze spoko ehh
>NIEEEEEEEEEEEEEEEEEE
>postanawiasz sie zemscic
> w trakcie werbowania czlonkow do ekipy jakis bagietmajster stwierdzil ze chuj ci w dupe,
>nie spodobal mu sie twoj ryj i cie wyjebal daleko w las
> wkurwiasz sie, totalnie sie wkurwiasz
> rozpierdalasz kazdego na swoim kroku
> dowiedziales sie ze twoje ziomale z podworka to jebane szczury i cisna ci od zjebow za plecami
> rozpierdalasz jednego bazuka gdy cisnie na motorowce
> drugi, grubas, jebany grubas ktory zawsze siedzial na bramce i chuja mial do gadki
> teraz kurwa ma najwiecej do gadki, ubrany w jebana tunike przeciwkulowa napierdala w ciebie z uzi
> krwawisz oberwales w brzuch, ale patrz na to ty skurwysynu HESOYAM
> znow masz pelne hp, zajebales jego i przy okazji bagietmajstra bo jebany wpadl do niego na male szamanko
> cale miasto nalezy do Ciebie, wszystkie kobiety chca z toba dzieci, wszystkie ziomale klaniaja ci sie nisko
> SER ANDRZEJU, KOCHAMY CIE
> mowisz im ze przykro ich opuszczac ale zarobiles juz na bilet powrotny do domu
> wracasz do domu
> pakujesz sie na chate jakby niby nic i chcesz sie przebrac
>ale zaraz zaraz zaraz, w szafie nie ma twoich ciuchow, jest jakies bini z suprim itp
> okazuje sie ze na twoja nie obecnosc zona zamieszkala z OLDZILOKIEM
> kurwa soundcloudowy raper ukradl ci rodzine
>przegryw total
>nie ufasz juz ludziom
>zmieniasz imie bo siara jak chuj z tym oldzilokiem, nie chcesz byc kojarzony
>zamieszkaj sam z psem czopem i nazwij sie franklin

Komentarze