Ćpanie z kolegami

0
211
Ewald

Anon lvl 19.
>budzisz się w jakiejś szopie.
> po buzi liże cię jakaś świnia.
>spoglądasz na swoje majtki.
>o kurwa. Exe.
>niedojść, że całe białe to jeszcze nie twoje.
>co tu się odpierdala.
>zdajesz sobie sprawę, że ruchałem świnie.
>też, że ćpałem z kolegami całą noc.
>ooooooo jak ja ich znajdę to ich zapierdolę.
>spoglądasz na zewnątrz szopy, a tam jakiś wkurwiony napakowany rosyjski turecki czarny rolnik biegnie do ciebie z widłami.
>wyjebanie exe.
>uciekasz już chyba kurwa 12 godzinę.
> a sjergiej cię dalej goni.
> zdajesz sobie sprawę, że jesteś już w mieście chowasz się za ulicami.
>w cieniu podstawiasz nogę sjergiejowi.
>umiera.
>i chuj i tak nie lubiłeś chuja.
>podpierdalasz jakiemuś bezdomnemu ciuchy, no bo wciąż jesteś w tych samych spermiastych gaciach.
>Idziesz pod adres ziomków.
>otwierasz drzwi z kopa niczym Johny wik czy rabmo.
>spoglądasz każdy leży i nie wstaje.
>podbijasz do jednego.
>kopiesz chuja.
>mówi ci, że tak ćpałeś, że zgwałciłeś policjanta.
>WTF co.
>budzisz się w areszcie.
>nie profit, bo areszt i cię każdy może ruchać w dupę.
>ale ten policjant to była loszka 10/10.
>i dała ci numer plus do ciebie podbija.
>następnego dnia budzisz się w celi.
>podchodzi jakiś policjant.
>panie anonie napletkowski.
>Mimiejszym oznajmiam, że jest pan z wolniony z kary.
>Czemu kurwa.
>Pani policjantka nie złożyła zeznań.
> po wyjściu z aresztu podbija do ciebie ta locha.
>Zabaiera cię do domu znajdujesz prace.
>Ruchacie się.
>Macie 5 dzieci.
>profit Ołen tauzent w chuj czilera i utopia.
>penis wygląda jak pędzel.

Tekst został sprawdzony przez iKorektor – https://ikorektor.pl

Komentarze