sasiad milioner

0
179
Ewald

za nim zaczniesz czytac,
wejdz na youtube,
wpisz DEADLIFE - Deviant
klikaj na film z drzadrz dredem na podgladzie
usiądź wygodnie, załóż słuchawki i odpalaj

Jestem Anon, jakby inaczej, lewel 30. Mam kolege, nazwijmy go Tomek, lewel ten sam, ale to jedyne co nas laczy. Tomek ma jeden wielki problem, może ma ich więcej, ale ten jest taki najpowazniejszy. A mianowicie jest nieslychanie zazdrosny o sprawy materialne, ocenia ludzi jedynie po tym co posiadają a jego swiat kreci się jedynie wokół zarabiania kasy i kupowania jak najwięcej rzeczy. Nie można z nim normalnie porozmawiac, bo na przykład na pytanie, jak tam siora? Jego siostra to fajna dupencja btw... Tomek odpowiada nastepujaco... :
- no wiysz, choppa nimo, ale mo dobro robota w urzyndzie, zarobio dubre pinundze, kupila se nowygo folkswagyna
no i tak wyglada konwesacja, na temat kazdej osoby o której wspomina, tyn pije i nimo pinindzy, a sumsiad jest milionyrym i nawet mo helikuptyr, a pamiyntosz Marcina, tyn miyszko w zgnilej chacie, jaki tam jest smuuut i tak w kolko.
No i wiadomo, jedyne co go zwiazane z moja osoba interesuje to, ile zarobiosz, za ila sprzydoles ta wasza chalupa no i w dalszym ciagu obgaduje moja wlasna rodzine, która tak naprawdę bardzo szanuje. Nie chce się klucic, dawno się nie widzielismy, więc ignoruje. Tomek jest dobrym chlopakiem, jest pomocny i pracowity, ale niestety jego życie byloby latwiejsze, gdyby nie przejmowal się tym, co inni pomysla. Jego motto zyciowe to, im więcej się ma, tym więcej się chce oraz „jestem bo mam”. Zycze mu jak najlepiej, ale widze ze on cierpi, mimo iz probuje tego nie pokazywac. Nigdy mu nie mowie ile naprawdę zarabiam, bo wiem, ze by tego mentalnie nie przelknal. Wystarczy, ze ktos sobie cos kupil, czego on jeszcze nie posiada albo jeszcze gozej, dowiedzialby się ze ktos z okolicy wybudowal sobie większy dom i Tomka nachodzi przerazenie, co skutkuje w nieprzespanych nocach i charowania jeszcze więcej niż do tej pory, aby tylko mieć. Mimo wlasnej dzialalnosci gospodarczej na rynku budowlanym, maza mu się biznesointeresy. Bo sumsiat sprzedaja auta i on tyz chce. Dlatego zostalem prawnopodobnie zaproszony i ugoszczony, ponieważ padla nastepujaca propozycja ze strony gospodarza:
- suchej Anosku, mum do ciebia taki rumans, a mianowiciy zajebisty biznesplan. ty znosz ludzi tu i wniymcach, potrzebuja ino wspolnika kiery mi bydzie auta z rajchu kombinowol, a jo je byda psrzedowol dalij i bydymy się dziylic polnapol, można zarobix kupa pinindzy
Probowalem go przekonac, ze to się nie oplaca, rynek jest przesycony a na samochodach to ja się w ogóle nie znam. Zadne argumenty do Tomka nie przemawialy:
Przez kilka następnych miesiecy trul mi tym doope, ale niestety nic do niego nie docieralo, w koncu zmienilem numer telefonu i sprawy ucichly.
Pozdrawiam serdecznie Tomka wraz z rodzina i zycze powodzenia w zdobywaniu fortuny. Ja osobiscie wole być szczesliwy i cieszyc się moim prostym, beztroskim zyciem.

Komentarze