Dowcip w trakcie wyborów
>bądź mną
>wczorajsze wybory
>znajdujesz na chacie swój stary telefon jakiś szajsung na kiju
>wpadasz na genialny plan
>wgrywasz na niego całą dyskografię Krzysztofa Krawczyka
>na dzwonek ustawiasz "Chciałem być"
>idziesz głosować
>wraz z kartami do głosowania wrzucasz niepostrzeżenie telefon
>kitrasz się za drzwiami i zaczynasz dzwonić na telefon z urny
>CHCIAŁEM BYĆ MAAAAARYNARZEM
>dzwonek jest na tyle głośny, że wszyscy obecni w pomieszczeniu go słyszą
>cotusieodp,ierdala.mp4
>komisja nie wie co robić
>przecież nie może otworzyć urny do godziny 21:00
>wracasz do piwnicy wykonując cały czas połączenia do telefonu z urny xD
>dzwonisz co minutę do samego końca głosowania
>wracasz 10 minut przed zakończeniem wyborów
>z sali, w której jest telefon w urnie słychać głośne odgłosy
>wchodzisz do pomieszczenia
>widzisz kilkadziesiąt osób tańczących do ponadczasowego hitu Krawczyka
>leje się gorzała
>śledziki, ogóreczki i kiełbasa z rożna
>nikt już nie myśli o wyborach
>komisja napier,dolona w trzy dupy
>nagle przestaje grać muzyka z telefonu z urny xD
>bateria wyczerpana
>obywatele wychodzą z sali i idą w swoją stronę, zabierając wszelkie pozostawione fanty
>zostaje 5min do końca
>cała komisja leży nayebana
>przypominasz sobie, że w telefonie są twoje dane
>kradniesz całą urnę i wyrzucasz do najbliższego kontenera
>nikt nie dowiaduje się o tym co właśnie uczyniłeś
>przypominasz sb, że przez ostatni miesiąc namawiałeś wszystkich znajomych na KORWINa
>w twojej komisji mogło być nawet kilkaset głosów na partię krula Janusza
>patrzysz na sondaż ipsos na kiju
>korwin 4,9%
>doublefacepalm.jpg
Komentarze