Wykład z profesorem Pietruszko
bądź mno anon, lvl 19 9/11 w skali przegrywu studiujesz informatykę na polibudzie wykład z profesorem Pietruszko jebany ma brodę do pasa mógłby się nią podcierać XD nagle na salę wbija spóźniona loszka jedyna na całym wydziale XD mocna 9/10 usiadła obok Ciebie, bo to było jedyne wolne miejsce otwiera swój zeszyt ukradkiem zerkasz na pierwszą stronę jej notatek dostrzegasz jej podpis Sabina Ignatowicz po jakichś 15 minutach wykładu widzisz, że Sabina przestała słuchać i zaczęła się nudzić postanawiasz do niej zagadać: "a czemu to pani Sabina nie słucha i nie notuje? oj nie ładnie hehe" "skąd znasz moje imię?" "wyczytałem je z gwiazd" "co Ty gadasz, przecież jesteśmy w sali, tu nie ma gwiazd" "ależ są, i to miliony, w twoich oczach moja droga" słyszałeś ten tekst w pornolu XD chyba zrobiłeś na niej wrażenie "no to skoro tak świetnie umiesz czytać, to pokaż czy umiesz równie dobrze pisać hehe" podsuwa Ci swój zeszyt i każe zapisać imię i numer telefonu łohohohohoho co tu sie właśnie odpierdala loszka 9/10 chce od Ciebie numer boner.exe zapisujesz wykład się właśnie kończy Sabina zabiera swoje notatki i wychodzi następnego dnia dostajesz od niej smsa: "hej anon, może jakaś kawka dziś o 16:00?" O KOOOOORWAAAAAA z radości zaczynasz tańczyć motylki w brzuchu motzno cieszysz się jak dziecko odpisujesz: "JASNE, ŻE TAK, PRZYJDĘ JUŻ O 10:00 I BĘDĘ CZEKAŁ NA CIEBIE!" nie nie nie anon musisz udawać niedostępnego one na to lecą podobno kasujesz poprzedniego smsa i piszesz nowego: "hmmm... nie wiem czy dam radę o 16:00, może być 16:01?" odpisuje, że nie, bo nie da rady o 16:01 zaczynasz płakać idziesz po sznur żeby się powiesić w międzyczasie drugi sms od Sabinki "nie no co Ty anon, głuptasie, jasne, że może być 16:01 :*" KOOOORWAAAAAA wysłała Ci buziaczka to musi być miłość już planujesz ile będziesz mieć z nią dzieci wybija godzina 15:00 zaczynasz się szykować na swoją pierwszą w życiu randkę bierzesz kąpiel w kozim mleku układasz włosy na żel zakładasz najlepszą koszulę i spodnie wylewasz na siebie w 2 litry perfum idziesz do kawiarni widzisz ją jak akurat wchodzi do lokalu szybko podbiegasz otwierasz jej drzwi "o proszę anon, jaki Ty jesteś szarmancki!" mówiąc to przytula się na powitanie czujesz jej anielski zapach dotykasz jej pięknych blond włosów czujesz, że doszedłeś siadacie przy stoliku zaczynacie rozmawiać, śmieszkować okazuje się, że Sabina lubi czarny humor pierdolony ideał 3 godziny w kawiarni z nią mijają Ci szybciej niż na grze w lola na dworze już zrobiło się ciemno Sabinka proponuje jakiś spacer i piwerko w plenerze zgadzasz się bez wahania idziecie do sklepu po piwa potem mówisz jej, że zabierzesz ją w zajebiste miejsce idziecie do parku nad staw rozkładasz swoją kurtkę na trawie i siadacie przy wodzie mówi Ci że jej zimno odrazu oddajesz jej bluzę siedzicie sobie we dwójkę romantyczny klimacik rozmawiacie wpatrując się w siebie jej przepiękne błękitne oczy Cię hipnotyzują sączycie już piąte piwo nagle zaczyna padać deszcz "co robimy? idziemy do domu?" "nie anon, tu mi z Tobą dobrze, nie chce nigdzie iść" przytulasz ją do siebie żeby nie zmokła za bardzo wtuleni w siebie obserwujecie w ciszy świetliki nad taflą wody feelsgoodman.bmp Sabina nagle podnosi głowę i mówi do Ciebie słodkim, lekko pijanym głosem: "anon, proszę Cię, zatańczmy" włączasz z telefonu jakiś romantyczny kawałek podnosisz się z ziemi klękasz przed Sabinką i wystawiasz do niej rękę "czy można panią prosić do tańca?" odrazu rzuca Ci się w objęcia i przykłada głowę do twojego ramienia strugi deszczu spływają po waszych twarzach kołyszecie się delikatnie przytuleni do rytmu piosenki no anon, teraz albo nigdy, powiedz jej co czujesz lekko łamiącym się ze stresu głosem mówisz: "muszę Ci coś wyznać" "bo ja, Cię chyba ko..." wtem Sabina kopie Cię nogą w kostkę to pewnie przez te 5 piw "no więc chyba Cię ko..." nagle Sabina staje Ci szpilkami na palcach zaciskasz zęby z bólu to pewnie przez to, że jest ciemno i nie zobaczyła twojej stopy po raz 3 próbujesz to wydusić: "Sabinko, bo ja Cię ko..." Sabina uderza Cię tym razem kolanem w krocze czujesz, że łzy napłynęły Ci do oczu to pewnie przez to, że taniec to nie jest jej mocna strona zbierasz się w sobie i podejmujesz kolejną próbę wyznania jej twoich uczuć "Sabina ja Cię ko..." Sabina drugi raz kopie Cię w kostkę "JA CIĘ KO...RWA ZARAZ ROZPIERDOLĘ JAK MNIE JESZCZE RAZ KOPNIESZ PODCZAS WYZNAWANIA CI MIŁOŚCI TY KURWA PIZDO JEBANA" patrzy się na Ciebie z szokiem w oczach wypierdalasz jej blachę w potylicę upada na ziemię spada jej peruka OKORWA.JPG Sabina to profesor Pietruszko ta jej broda od początku była podejrzana ściągasz mu bluzę, którą przedtem mu dałeś na jego rękach dostrzegasz wytatuowane wzory skróconego mnożenia zabierasz z ziemii swoją kurtkę wyłączasz piosenkę, bo już Cię wkurwia ten cypis biegniesz do domu zamykasz się w łazience płaczesz
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zaloguj się aby dodać komentarz.