Nigdy nie dawajcie zrobić sobie loda obcej dziewczynie

0
171
Ewald

Kurwa anony nigdy nie dajcie se robić loda pierwszej lepszej typiarze na ulicy. Ale od początku.

Jestem przegrywem i całe życie spędzam w piwnicy. Zawsze mame przynosi mi jeść i pić, więc nie muszę się zbytnio ruszać. I nagle się okazuje że rodzice wypierdlają za granicę beze mnie. W pierwsze dni jakoś sobie radziłem jedząc to co było w zasięgu 5 metrów od komputera. Ale ostatnio musiałem zajść do lodówki, która jest na piętrze. No wiesz Anonku musisz sobie zajść do sklepu po jedzenie, bo się skończyło. Wkurwiem się solidnie, ale miałem ostatnią deskę ratunku. Babcia. Od razu chwyciłem za telefon i zadzwoniłem do tej starej raszpli żeby mi coś przyniosła, ale w połowie rozmowy usłyszałem huk i jęki babci. No trudno. Zadzwoniłbym po dziadka, ale szkoda przerywać mu w trakcie pogrzebu i to w dodatku jego własnego.
Więc wyszedłem, garbaty, pryszczaty, gruby anon opuścił swą serową komnate, aby odwiedzić krainę latających siekier zwaną LIDLem. I teraz kura punkt kurwinacyjny całej historii. Podchodzi do mnie jakaś laska, 7/10 z wyglądu i mówi mi, że zrobi mi loda tu i teraz, za darmo. Konar zapłonął jak dziwka na stosie, dziewczyna zaczęła rozpinać rozporek i brać się za robotę. Kuwa anony ten moment był wspaniały aż do chwili, gdy przypadkiem mnie przygryzła. Plus jest taki, że suka dostała wenera z mojej krwi, a minus że ja od niej też złapałem jakiegoś syfa. Ale przeprosiła i powiedziała, że weźmie się za ręczną robótke. Gdy kanonada białej altylerii miała się zacząć usłyszałem pęknięcie. KUWA ZŁAMAŁA MI CHUJA. Cipa od razu spierdoliła gubiąc po drodze 10 zł, które jeszcze okazało się być fałszywe. Karetka zabrała mnie do szpitala. Niby niczym się nie różnił od mojej piwnicy, ale miałem w nim tylko telefon. Z nudów wszedłem na spotteda mojego miasta, a tam post. #spotterka pozdrawiam ślicznego chłopaka któremu obciągałam pod lidlem. Sory za ten incydent i za to że się nie przedstawiłam, Grzesiek jestem. NOSZ KUWA MYŚLAŁEM ŻE MNIE CHJ JASNY STRZELI.
Dzień później odwiedzili mnie rodzice, którzy specjalnie wrócili się z Kitajlandu do Polski żeby mnie zobaczyć, co się okazało, tylko matka poleciała, bo ojciec zaspał na lotnisku, a jego wierna żona spierdoiła w tym czasie do żółtków. Matka pochyliła się nade mną, pocałowała w czoło i powiedziała że wszystko będzie ok, potem podszedł ojciec.
No słuchaj synek, sory za ten incydent, głupio wyszło.
WYSZŁO W CHJ GŁUPIO. OBCIĄGAŁA I WALIŁA MI LASKA TRANS, DOPROWADZIŁA DO ZŁAMANIA KUTASA I WENERA A W DODATKU TO MÓJ STARY.
Nigdy nie dawajcie chja pierwszym lepszym osobom na ulicy. Nigdy k*rwa.

Komentarze