Dziadku, opowiesz mi o tym największym penisie na Waszym serwerze?

0
156
Ewald

- Dziadku, opowiesz mi o tym największym penisie na Waszym serwerze? - zapytał wnuczek pewnego dnia.
Starzec uśmiechnął się szeroko. Nigdy nie podejrzewał, że kiedykolwiek opowie komukolwiek tą fascynującą historię o przyjaźni, zdradzie i kunszcie nowoczesnej architektury.
- Oczywiście, mój kochany wnusiu. Słuchaj uważnie, albowiem tą historię będziesz opowiadał swoim dzieciom, które one opowiedzą ją swoim dzieciom. I tak aż po wieczność.
Chłopiec skinął głową zdając sobie sprawę z powagi sytuacji.
- Kiedyś mieliśmy z kolegami niewielki serwer. Była nas czwórka, może piątka. Wszyscy mieliśmy osobne bazy, ale mieszkaliśmy po sąsiedzku. Czysty survival, żadnych modów czy pluginów. Ahhh, nie pamiętam już ich nicków. Poza jednym. Tej nazwy nigdy nie zapomnę. - zamilkł na chwilę, wpatrując się w swojego ucznia z powagą - Maciuś1234_PL. Największy śmieć jaki chodził po naszej klockowatej ziemi. - w jego głosie dało się wyczuć agresję, nienawiść i od dawna skrywany w sercu żal - Ten skurwiel przez parę dni udawał naszego przyjaciela. Tylko po to by podjebać mi moje pierwsze diaxy.
Wnuk z przerażeniem zakrył usta dłonią.
- Oczywiście spotkała go kara. W sumie, był nawet lepszym budowniczym niż złodziejem. Jego ogromną willa zajmowała całą południową stronę wzgórza. Wręcz pękał z dumy jak pierwszy raz ją nam pokazał. Ale to nie mogło trwać wiecznie. Wreszcie przyszedł czas zemsty. Chwyciłem za kilofy. Przez parę dni nie wychodziłem z kopalni. Nie zależało mi na rudach. O nie... Chciałem zbierać tylko dioryt. Tylko ten zarany blok. W końcu zebrałem go dziesiątki staków. Stanąłem przed jego posesją z wypełnionym tym ekwipunkiem. I wiedziałem, że byłem gotowy. Budowałem do rana. Ale było warto! Ogromny, szczegółowy penis zbudowany tylko z diorytu zaczął zdobić jego dach. Jądra miały po 15x15 bloków, a główny człon ponad dwieście bloków wysokości.
Mówiąc to uśmiechnął się z satysfakcją i nostalgią na wspomnienie tamtych chwil.
- Naprawdę, nigdy nie zapomnę jego wkurwienia jak to zobaczył. I dźwięk pękającej dupy, który dało się usłyszeć nawet z drugiego końca ziemi. Mmm... Dla takich chwil kocham tą grę nad życie.
- Jesteś bohaterem! - krzyknął wnuczek.
- Wiem, wnusiu. Wiem.

Komentarze