Przerwa w pracy
Przerwa w pracy, wszyscy zbierają się w pokoju socjalnym i zaczynają pierdololo. Słucham ich jednym uchem, obrzucają błotem swoich byłych. Ja też niedawno zerwałem z różowym, ale nie uważam tego za powód, by teraz opowiadać całemu światu o naszych problemach. W każdym razie zerwanie było naszą wspólną decyzją, nie że ona mnie z jakiegoś powodu rzuciła. No i najgrubsza i najgłupsza z bab patrzy się na mnie i pyta
- A ty nic nie powiesz o swojej byłej? Dlaczego zerwaliście? Pewnie rzuciła cię przez te zakola haha
Nie był to pierwszy taki docinek z jej strony, a mi się akurat to przypomniało, więc odpowiedziałem
- Haha niezłe, a czy twoja otyłość nie doprowadziła cię do poronienia?
Do tej pory nie wiem dlaczego nikt z pracy nie chce ze mną rozmawiać, przecież w dzisiejszych czasach łatwiej schudnąć, niż pozbyć się tych pierdolonych zakoli.
Komentarze