Zakupy w mięsnym
- Co to? - Szynka z wiejskiego dworku. - Pewnie droga? - Nie, 19 zł za kilogram. - A to dziękuję. A to co? - Schab czeremchą wędzony. - Jaki schab? - Czeremchą wędzony. - Czym wędzony? - Czeremchą. - Dziwny jakiś. A to co? - Szynka jak za Gierka. - A to nie chcę. A to? - Pasztet z pieca. - Z jakiego pieca? - Nie wiem. Z pieca jakiegoś. - Nie wie pani z jakiego? - Nie. - To sprzedajecie i nie wiecie z jakiego. A to co? - Szynka Bohuna. - Kogo? - Bohuna. - Nie znam. A dobra ona jest? - Dobra. - No nie wiem... - Niech pani spróbuje. [dwie minuty mielenia w gębie i skrzywienie ryja] - A to? - Parówki z szynki. - Z szynki parówki? A po ile? - 16 zł za kilogram. - Kto to słyszał! Taka cena za parówki? A jakie ma pani paróweczki dla dziecka dobre? - Parówki cielęce. 7,99 za kilogram. - Ale to dla dziecka mają być! - Parówki "jak od MOMy", 3,99 zł za kilo. - O, to pani da pięć paróweczek takich dobrych, dla dziecka. I tego bokuna dziesięć deka.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zaloguj się aby dodać komentarz.