Planeta studenta EiTI
Następną planetę zajmował student EITI. Te odwiedziny trwały bardzo krótko, pogrążyły jednak Małego Księcia w głębokim smutku. - Co Ty tu robisz? - spytał studenta, którego zastał siedzącego w milczeniu przed komputerem, z którego wystawały okruszki pizzy prawie tak duże, jak nos Małego Księcia. Zza ekranu wystawały zaś butelki po napoju, którego nazwa przywodziła na myśl układ SI, o którym opowiedziano mu na innej planecie. - Robię sprawka – odpowiedział ponuro Krzysztof, przeglądając memy o utraconym A+. - Co to są sprawka? – spytał Mały Książę. - Sprawka to fuzja elka.mine i dysku Dominika. - Dlaczego to robisz? – pytał dalej Książe - Bo jestem na RTMach. I dlatego, żeby zapomnieć. - O czym zapomnieć? – zaniepokoił się Mały Książe - Aby zapomnieć, że w piątek jest kolos z POFY. – stwierdził student nie odrywając nosa od ekranu. - Z czego? – dopytywał Mały Książę, czując coraz większe współczucie. - Z poradnika farmera i surfera. – gwarnie odpowiedział student i pogrążył się w milczeniu zakłócanym przez cichy głos Ruttiego Fruttiego z głośnika komputera. Mały Książe ruszył dalej, w kierunku planety Misia Uszatka, skąd wydobywało się dudnienie pieczątki. I miał dziwne przeczucie, że na tej planecie istniała tylko jedna pieczątka. „Studenci EITI to bardzo, bardzo specyficzni ludzie” – mówił sobie po
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zaloguj się aby dodać komentarz.