Mistrzostwa w pasjansa
>bądź mno >anon, lvl 32 >dawno temu jeszcze w podbazie kolega wbił do ciebie i pokazał pasjansa XD >zagrywaliście się w to godzinami >na początku szło wam tak sobie, ale z czasem zaczęliście liczyć sobie czas, bić rekordy itd >potem na jakiejś informatyce pokazaliście grę kolegom z klasy >wszyscy graliście w pasjansa jak pojebani XD >swoje nieprzespane noce tłumaczyliście rodzicom, że jest to świetny trening na dosłownie wszystko >ćwiczycie refleks, koordynacje, zwinność, zdolność przewidywania, szybkość ręki i inne przydatne rzeczy >potem gdy zaczęliście mierzyć się w tą grę na czas >każdy kupił sobie sprzęt do grania >podkładki pod myszki >specjalne myszki z 50 przyciskami i klawiaturą numeryczną XD >jak najkrótsze kable, żeby nie było opóźnień >monitory z szybkim odświeżaniem i inne gamingówno >pewnego dnia idziesz do szkoły >dzień jak codzień >nagle zauważasz ogłoszenie >”OGÓLNOKRAJOWY TURNIEJ PASJANSA” >podjarany idziesz powiedzieć kolegom i wszyscy się zapisujecie >trenujecie 25/7, każdy chce przejść dalej na etap międzynarodowy >marek tak trenował, że złamał rękę XD >dzień zero >idziecie na turniej >czekacie przed salą razem z mnóstwem innych gówniaków >nawet nie wiedzieliście, że jest tylu pro playerów pasjansa >z sali wychodzi jakiś gruby koleś po sześćdziesiątce >każe wchodzić i zająć stanowiska >wszyscy siadacie, na rozgrzewkę 20 partyjek >potem chwila przerwy i rozlega się sygnał rozpoczęcia turnieju >wszyscy napierdalają w myszki >jakby ktoś stał za drzwiami to pomyślałby, że ktoś otworzył serię z karabinu maszynowego >cały zlany potem kończysz jako pierwszy >OKURWA JADĘ DO KOREI NA FINAŁY MIĘDZYNARODOWE >czas 21,37s >koledzy w szoku, organizatorzy gratulują, ty bardziej podjarany niż trynkiewicz w przedszkolu >po turnieju koledzy proponują wyjść gdzieś i uczcić twoje przejście dalej >ale nic z tych rzeczy, ty idziesz do domu i trenujesz dnie i noce bo finał już za 2 tygodnie >ogarniasz wszystkie taktyki, protipy, nawet obejrzałeś na yt film “TRIKI NA PASJANSIE 3” XD >dobra, dzień sondu >wstajesz o 4 rano, bo o 6 samolot do korei >wsiadasz do samolotu, a ludzie machają, wiwatują, traktują cię jak bohatera >lądujesz w seul >nawet tu ładnie >dojeżdżasz uberem do hotelu w którym masz już opłacony pokój >rzucasz się na łóżko i idziesz spać >rano wstajesz, szybki prysznic i jedziesz na miejsce, gdzie odbywa się turniej >pełno koreańców, japońców, rusków i ludzi ze wszystkich stron świata >ludzie obok ciebie sprzeczają się po angielsku czy lepsze są podkładki z grafenu czy włókna węglowego >widzisz jakiegoś koreańca >na pierwszy rzut oka wszystko z nim okej >GDYBY NIE TO, ŻE AMPUTOWAŁ SOBIE RĘKE I ZAMONTOWAŁ KURWA MECHANICZNĄ, ŻEBY SZYBCIEJ NAPIERDALAĆ W MYSZKĘ >jeszcze inny poszedł o krok dalej i miał na sobie egzoszkielet, a myszką sterował kurwa myślami >ludzie zaczęli się już łączyć w grupki i frakcje >pełno dilerów środków dopingujących >kurwa, nie mam szans, pomyślałem >pogodziłem się już z przegraną i postanowiłem kupić sobie jedną z jakichś tabletek +10 do refleksu i koncentracji >wchodzimy na salę, szybka rozgrzewka >oglądam moich rywali w akcji >koleś z mechaniczną ręką rozpierdalał myszkę co 5 sekund i miał ze sobą całą ekipę do wymiany >kolesie wymieniali mu myszkę i podkładkę w jakąś kurwa sekundę >obok mnie siedział jakiś mnich z tybetu >medytował XD >zacząłem się śmiać z typa, a ten rozjebał partię w 20 sekund >z zamkniętymi oczami >za nim siedział jakiś arab który grał na jakimś flecie, a jego myszka wypierdalała z turbanu i sama sunęła po podkładce >okurwa.bmp >są 3 miejsca >stwierdziłem, że jak się zepnę to może zajmę miejsce na podium >do sali wszedł jakiś koreańczyk >złożył ręce jakby się modlił >powiedział coś czego nie zrozumiałem >ukłonił się po czym jebnął z całej siły w jakiś gong XD >wszyscy rzucili się do kompów jak ludzie na promocji w lidlu >zacząłeś napierdalać w myszkę szybciej niż gandhi atomówkami w swoich wrogów >nagle straciłeś kontrolę nad rękoma i zacząłeś machać nimi na wszystkie strony >cosiedzieje.exe >rozjebałeś już monitor i klawiature >biegną do ciebie jakieś koreańce w czarnych mundurach >myślisz, że to może przez tą tabletkę >koreańcy biją pałami i padasz nieprzytomny >drzesz się >ZOSTAWCIE MNIE >nagle błysk >otwierasz oczy >nad tobą stoją koledzy, a pan od infy trzyma cie za ręce >anon, coś ty odwalił, zacząłeś się cały trząść, spadłeś z krzesła, jebłeś się w głowę i straciłeś przytomność >za szybko grałeś w pasjansa i doprowadziłeś do migotania ekranu >jebana epilepsja
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zaloguj się aby dodać komentarz.