Obrona polskiej ligi

0
189
Ewald

I teraz tak. Poszedłeś na imprezę z kumplami. Takimi, no wiesz, na mieście byś się z nimi nie pokazał, ale zapraszają, mówią, że browar jest za darmo, to idziesz. Na miejscu oczywiście żadnych dup, no ale może to i lepiej, nikt się nie będzie przyjebywać, że pijesz browar.

No i jak na każdej samczej imprezie, temat prędzej czy później schodzi na to, na co prędzej czy później zawsze schodzi na każdej samczej imprezie. Czyli na piłkę. I chuj. Schemat jest dobrze znany. Bla, bla, bla, ple, ple, ple, Legła Warszawa, Lech Zdech i takie tam. I wtedy do gry włącza się on. Od początku wiedziałeś, że do tego dojdzie, bo zawsze dochodzi. No i doszło. Podbija typ ze swoją zwykłą gadką, że chuj, że polskiej ligi to się nie da oglądać, że tylko Premier League i w ogóle polska piłka to jest jeden chuj, dno, pięć metrów mułu, a potem jeszcze drugie dno i drugie pięć metrów mułu. A w ogóle, to co to kurwa ma być? Wystarczy posłuchać nazw. Izolator Boguchwała? Iskra Samoklęski? Swornica Czarnowąsy? Kurwa, Wicher Gwiździany? A to tylko te najlepsze. Są jeszcze przecież takie perły przed wieprzami, jak Ciężkowianka Ciężkowice, Grom Różaniec, Husaria Grzędy czy Gwiazda Wielkie Oczy. No kurwa, ja pierdolę, wszystko, tylko nie to.

A ty jesteś jednak patriota. I od razu ci się włączają te wszystkie, że Polacy nie pizdy i swój futbol mają, że swoje chwalicie, cudzego nie znacie, czy jak to tam było, że lepiej polskie gówno w polu, niż fiołki w Neapolu i tym podobne i takie tam. W dodatku na tumana nie trafiło. Ostatecznie dwie klasy technikum zrobiłeś, nim cię wyjebali, to i języka trochę liznąłeś. No, w sensie, że może nie aż tak dużo, bo generalnie to spierdalałeś z angola, ale i nie aż tak mało, bo anglistka to wszak była konkretna dupa i jednak co jakiś czas musiałeś wpadać, bo pamięciówa to ma to do siebie, że to kurwa trzeba pamiętać.

Więc podbijasz do typa, który przed chwilą do ciebie podbił i mu mówisz mniej więcej takie coś:

„Kolego, pragnę zauważyć, iż chyba cię pojebało, gdyż tak się składa, że Anglicy to mają jeszcze głupsze nazwy, niż my. Zupełnym przypadkiem okazuje się, żem biegły jest w ichniej lidze, a co za tym idzie pozwolę sobie rozjaśnić ci nieco we łbie. Otóż w chwili obecnej na czele tabeli omawianej ligi występują Biuścice - Miasto, które aż o dwanaście punktów wyprzedzają swojego lokalnego rywala, to jest Zjednoczone Biuścice. Do Ligi Miszczów łapią się jeszcze Basen Wątrobowy i Kleszczewo Pomorskie, a do Ligi Europejskiej Trzęsiszynka Gorąca Ostroga. O miejsce w pucharach z pewnością powalczą stołeczni Tyłkownicy, Spaleniowo i Sterujące Lejce. No, być może jeszcze Każda Tona, ale osobiście za bardzo w to nie wierzę. Bród Mocy i Zachodnia Zjednoczona Szynka raczej nie będą miały problemów z utrzymaniem. Ale już Pałac Płaczącej Stali, Graniczne Usta i przede wszystkim Polny Rwetes – Miasto z pewnością będą walczyć o utrzymanie do ostatniej kolejki. Podobnie jak Zjednoczony Nowy Zamek, Świetliści i Zawahani oraz Tona Południowej Szynki. No ale wiadomo, w najgorszej sytuacji są: Miasto Palaczy, Zachodnie Miotłewo-Wiedźmowo i oczywiście Morze Łabędzie – Miasto. Tym to ja naprawdę sukcesów nie wróżę.”

No i gdy on, ten typ znaczy się, jest już kompletnie rozjebany, to ty tylko bierzesz bucha i dojebywujesz:

„No ale wiadomo, liga to nie wszystko. Teraz bardzo fajne się dzieje w Pucharze. Już się nie mogę doczekać pierwszego meczu, gdy to Onapole Środa podejmie na swoim boisku Czytanie, a jeszcze tego samego dnia Rolwieś – Miasto zmierzy się ze Zjednoczonymi Biuścicami. A potem z najciekawszych to jeszcze Zjednoczony Piotrków zagra ze Sterującymi Lejcami, Tysiąc Ton Bezkluczowych Osłów z Wejściem Do Zatoczki a stołeczna Młyńska Ściana podejmie Rochdołek. W innych meczach zobaczymy między innymi takie drużyny, jak: Środkowe Miasto, Perukowi Atleci, Bezszynkowy Las, Kadłubowo, Tona Nacisku Północny Koniec czy Nowy Port”.

Jesteś jednak dobrym chłopakiem, nie będziesz skakać po leżącym, zlitujesz się, wypijesz najwyżej jego browar, no bo, kurwa, mimo wszystko sobie zasłużyłeś, a na koniec dodasz sentencjonalnie:

„Po angielsku, kolego, to wszystko dobrze brzmi. Gdyby Izolator Boguchwała, Iskra Samoklęski, Swornica Czarnowąsy, Wicher Gwiździany, Ciężkowianka Ciężkowice, Grom Różaniec, Husaria Grzędy i Gwiazda Wielkie Oczy grały w Anglikowie to by się nazywały: Insulator Godglory, Spark Selfdefeat, Sworn River Blackwhiskers, Gale Whiztown, Heavywreath Viceheavy, Thunder Rosary, Hussars Perch i Greateyes Star. I co, kurwa? Dalej tak wieśniacko?”.

Po czym wychodzisz, no bo kurwa jednak są jakieś granice i z debilem, co nie umi po angielsku pić alkoholu nie będziesz. Wtedy wracasz do domu, a że przez te wszystkie dyrdymały przypomniała ci się anglistka, to korzystasz z okazji i robisz szybką pamięciówkę, w czym nie przeszkadza ci nawet fakt, że ta anglistka to twoja matka.

Komentarze