Jak mam rozmawiać z ludźmi, którzy zaprzeczają prostej logice

0
173
Ewald

Jak mam rozmawiać z ludźmi którzy zaprzeczają prostej logice, nie w bezpośredni sposób, jedynie przedstawiają swoje "ja" i brną w jakieś swoje fantazje o matematyce które tyle wnoszą do tematu co nic? Wpadają w błędne koła swoich teorii, i wałkują to samo do znudzenia. Po prostu irytuje mnie coś takiego, i miałby tak każdy inteligentny człowiek, to naturalne. To że piszę prawdę o czyimś zachowaniu, nie jest obrażaniem, obrażanie to mówienie nieprawdy o kimś. Jeśli nie jesteście w stanie logicznie podbić moich argumentów, tylko doświadczam tutaj bezsensownego lania wody, to jak się nie poirytować, nawet nie odnosicie się do moich argumentów z sensem, z jakim je przedstawiłem, za wszelką cenę próbujecie zaprzeczyć, ale nie wiecie jak, wpadacie w błąd logiczny typu, a jest częścią b, a jest założeniem bez którego nie ma b, wtedy z b nie może wynikać a, u was może :D. Jeden nawet zaprzecza swoim słowom, pisze tak jak mu akurat pasuje i jaki jest trend w tej dyskusji, a trend jest taki że za wszelką cenę chcecie pokazać że się mylę.

Komentarze