Egzekucja
EGZEKUCJA Dawno, dawno temu, inb4 albo jeszcze dawniej, za siedmioma zupami jeziorowymi stał płot, pod którym nie żyły sobie biedaki-cebulaki. Za płotem stały chaty z gówna bez dachówek, gdzieniegdzie tylko kryte cenzopapą, w których mieszkały te biedaki-cebulaki, zanim poszły sobie pod płot umrzeć, a za tymi chatami rozciągał się Akap. Śród takich pól przed laty, nad brzegiem ruczaju… Wróć! To nie było za chatami z Kowna, to nie ta bajka. Pewnego dnia w Akapie od samego rana panowało poruszenie. Kroiła się jakaś grubsza inba. Ludzie przestępowali nerwowo z nogi na nogę, drzwi administracji praktycznie się nie zamykały, właściciele krasnali przezornie pochowali je do piwnic w obawie przed aktywowaniem ich przez nerwowy ruch jakiegoś niedouczonego gówniaka, a PAO szykowao miejsce na lokalnym placyku. – Nk wyjaśni, ocb – poprosiła jakaś nowociota, dołączywszy do grupki gapiów. – xD. – . – Adolf Hitler. – ^miał niższe podatki. – OP to serek homogenizowany. – Ty Janie bracie, co nie jest w temacie. Nowociocie zabrzęczała kieszeń. To inteligentny model golarki Braun miał jakąś wiadomość do przekazania. – Usuń to na Boga! – powiedziała golarka Braun. Nowociota zrozumiała swój błąd. – [POWAŻNIE] Nk wyjaśni, ocb. – Złapali knagochapacza. – Chciał użyć knagi, żeby wykosiła mu konkurenta. – >Akap >Knaga – Dlatego tylko chciał i go złapali. – I co mu zrobią? – Kodeks Akapu mówi wyraźnie, co w takiej sytuacji. Cytuję: “Zabić, kurwa, tych ludzi”. – >Kodeks >Akapu – Zamknij się! Teraz będzie egzekucja knagochapacza. – Czyli co, 13 ostrzegawczych kul w potylicę czy pod płot? – dopytywała się nowociota, na której nie zrobiła wrażenia kara śmierci za knagochapizm. – Gdyby chodziło o 13 ostrzegawczych kul w potylicę, to w Kodeksie Akapu byłoby wyraźnie: “13 ostrzegawczych kul w potylicę”. A gdyby chodziło o płot, to Kodeks Akapu wyraźnie mówiłby: “Pod płot”. – >Kodeks >Aka… W tym momencie potężny cios pięścią złamał NAP gówniakowi, przerywając na jakiś czas wysyp strzałek memicznych. – Bawi cię to, śmieszku? – powiedziała golarka Braun z kieszeni nowocioty. – No dobra, to co mówi akapowy kodeks wykonawczy na temat “Zabić, kurwa, tych ludzi”? Gówniak spojrzał spode łba, wyraźnie niezadowolony, ale się nie odezwał. Jeden złamany NAP na dzień mu wystarczył. – Kojarzysz Azję? – No pewnie. Kilka miliardów ludzi, biedaki-ryżaki, zero akapu. Bo co? – Nie, nowocioto. Azję Tuhajbejowicza. – cooo.avi Wbijecie go na pal? – zdziwiła się nowociota. – Poniekąd – uśmiechnął się rozmówca. – Ale nie widzę tu niczego takiego. – Bo tu jest Akap. I czasy nie te. Dzisiaj mamy nowocześniejsze metody, choć zasada działania ta sama. – Czyli jak? Tu rozmówca uśmiechnął się jeszcze bardziej tajemniczo. – Byłeś kiedyś na otwarciu?
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
Zaloguj się aby dodać komentarz.