Żona fanatyka wędkarstwa

0
209
Ewald

Moja stara w sumie była z całej rodziny najbardziej w porządku, wstawiała się za mną zawsze i broniła przed bratem i ojcem, ale z czasem jej też na mózg trochę siadło, przez ojca właśnie. W sumie jej się nie dziwię, bo co to za opcja mieć męża, co tylko o rybach pierdoli xD Pamiętam jak byłem w gimbazie na przykład, to jeszcze miała jakieś koleżanki, czasami ojca gdzieś wyciągnęła itd. ale z czasem to coraz bardziej się w domu zamykała i się robiła radiomaryjna taka. W licbazie jeszcze nawet jak byłem to nawet ona rzadko do kościoła chodziła, a teraz to właściwie codziennie i jeszcze nam dupę truje, żebyśmy odnaleźli na nowo Jezusa xD U niej to poszło trochę w tę stronę co u starego z wędkarstwem, czyli zaczęła mieszkanie obwieszać różnymi świętymi obrazkami, papieżami, krzyżami i co tam jeszcze znalazła. Oczywiście wieszała w tych miejscach, gdzie nie było jeszcze przez rybne rzeczy zajęte xD więc koniec końców mieliśmy na ścianie kolaż rybno-religijny xDDD i na przykład wisiał obok siebie brata obrazek z komunii, z karpiem, leszczem i sumem, a na koniec panteonu papież xD Pamiętam jak kiedyś starym zrobiłem psikus i po cichu podmieniłem wspólne zdjęcia ojca z tym znanym wędkarzem Bogdanem jak łowią, na Che Guevare i Castro jak łowią na łódce razem xD (patrz obrazek na górze) przez miesiąc nikt się nie skapnął, ale potem jak stara ogarnęła, to na początku myślała, że siły nieczyste ojca na zdjęciu w Fidela-bezbożnika przemieniły xD a potem dopiero zaczęła mnie i brata opierdalać xD Widać było, że to jest powiązane, że im bardziej ojciec w wędkarstwo hehe odpływał hehe, tym bardziej matka się robiła kościelna. Też zaczęła do domu znosić z kościoła różne książeczki, kurwa pamiętniczki Siostry Faustyny, Wesołe Perypetie Jana Pawła i takie inne. Potem jak był ten okres, że już się w ogóle zaczęło wszystko pierdolić, jak ojciec dostał bagiety za szkalowanie Adama, jak się okazało, że Krzysiek będzie miał dziecko i jak straciłem z Anią kontakt i spierdolenie życiowe mode on, to matka wymyśliła, że ona musi koniecznie do Lourdes pojechać szlakiem pątniczym i stamtąd przywieźć nam wody z jakiegoś świętego źródełka, to jak się jej napijemy to się odmieni nasz los. Miała być akurat pielgrzymka z parafii obok organizowana, ale z 1500 złotych kosztowała, a u nas z hajsem było ciężko bo stary musiał Adama spłacić bo inaczej kryminał mocno. Matka więc wykombinowała, że pójdzie do kredytówek-chwilówek, bez poręczenia, bez żyranta, bez BIK-u, bez niczego, i sobie taką chwilówkę weźmie. Dopiero po fakcie ojcu powiedziała, to kurwicy dostał i mówił, że z czego my to spłacimy, i że nas wszystkich do lasu wywiozą, ale matka uspokajała, że jak tylko tę wodę święconą przywiezie, to wszystko się ułoży jakoś, bo się za nami wstawią te dzieci co tam Matkę Boską widziały. Akurat klatkę obok taki Wiktorowski w zeszłym roku trafił piątkę w totka i wygrał ponad 5 koła z tego co mówili, i zaczął żyć ponad stan, że piwo po 4zł, codziennie pitca na obiad i tak dalej, a jak mu się te 5000 skończyło to też chwilówek nabrał i nie spłacał, i jak widziałem jakie chamy do niego po to przychodziły, to nie sądzę, żeby nas te dzieci z Lourdes były nas w stanie obronić przed nimi xD Wiktorowski to potem w ogóle mieszkanie straciłi żona go zostawiła i zamieszkał w sutenerze takiej przy piwnicy. Ale co do matki, to już opłaciła tę pielgrzymkę i w końcu pojechała. Wróciła taka rozanielona i tej wody to przywiozła dwa baniaki po pięć litrów, że podobno się za nią baby w kolejce do źródła burzyły, że całą zużyje xD Kazała nam wypić po szklance i patrzyła, czy już nas zbawia, a jak się nic nie stało to jeszcze po szklance i potem jeszcze. Uznała na koniec, że pewnie poczekać trzeba, a jak brat potem srania dostał to wzięła to za znak, że Złego z niego wypędza xD Mi to ta woda tylko trochę stęchlizną dawała, a tak to jak kranówa normalna, a ojciec już zaczął sugerować, że dobrze by było zobaczyć co by było jakby do tej wody jakąś rybę wpuścić, że może by urosła albo się bardziej żarłoczna zrobiła, ale matka kategorycznie zabroniła, że ona całą Europę przejechała dla zbawienia dusz naszych i odmiany złego losu, a nie dla eksperymentów ichtiologiczno-sakralnych.

Komentarze